..........ten blogger poświęciłem całej mojej pasji, czyli temu wszystkiemu co przewija się przez całe moje życie, futbol ale nie tylko ten za wielkie pieniądze, ale w każdym wykonaniu, poprzez ligi amatorskie, młodzików, juniorów,kobiety do tych najlepszych i nie tylko na krajowym podwórku.........tutaj znajdziecie mecze od czasu skończenia mojej karencji, wcześniejsze mecze w innym miejscu, choć też nie wszystkie :-)

sobota, 14 października 2017

(72) Piast Żmigród - BKS STAL

III liga, grupa III
ponad miesiąc bez meczu Mojego BKS - STAL to jednak za długo, no ale dzisiaj jest mecz wyjazdowy, ponownie jestem w Żmigrodzie.



BKS = STAL: KOZIK -DZIONSKO, KARETA, RADOMSKI, PIELICHOWSKI, CAPUTA (56 min, BEZAK), CZAICKI, SOBALA, PIECZUR, FERFECKI, JARNOT (90 min.  CZEKAŃSKI)

no cóż gra Naszych piłkarzy niestety nie powala, są momenty że po prostu rządzą na boisku, by za chwile zagrać tak głupio. Na szczęście trafili na słabszego przeciwnika, który nie potrafi wykorzystać prezentów. Tak czepiając się trochę, to jestem ciekawy czy Nasz bramkarz np. przy rzutach rożnych potrafi powalczyć o tą piłkę, a może trener każe mu pilnować linii bramkowej. Z innej beczki, to już dawno na meczu nikt mnie nie nazwał hanysem, no ale głupich nie sieją. Jedno co można powiedzieć o kibicach? miejscowych, że wulgaryzm to u nich jest na pierwszym miejscu. Szkoda że to następny klub gdzie zamiast biletu, dają paragon z kasy.Mecz bez piwka, zresztą brak było cateringu.
bilet: 10 zł
widzów: 




sobota, 30 września 2017

(71) OKS Stomil Olsztyn - RKS Raków Częstochowa



pracując w Olsztynie, wreszcie przyszedł czas na zobaczenie w akcji drużyny numer jeden w tym regionie

trochę mnie zaskoczyły kolejki po bilety na mecz, ale to tylko dobrze świadczy o gospodarzach, że mają wiernych fanów,również kultura przy bramkach wpuszczających na stadion, widzą starszego gościa :-) więc nie kontrolują. No i niestety nie przyniosłem szczęścia jak to mówią Dumie Mazur, od samego początku to goście dyktowali warunki i po dwóch szybkich kontrach już w szesnastej minucie mieli w dorobku dwie bramki. Gospodarze coś tam próbowali, nawet udało im się wywalczyć rzut karny, który zamienili na bramkę. W przerwie atrakcja dla kibiców, kto chwycił piłeczkę, mógł choć na chwilę czuć się jak pilot teamu rajdowego. Po przerwie obie ekipy ruszyły do ataków, ale to goście zdobyli trzecią bramkę i można było kończyć mecz. Na trybunie była sporo widzów, frekwencja w sektorze Ultrasów Stomilu też bardzo dobra, zresztą barwy biało - niebieskie bardzo widoczne, od razu widać kto w tym mieście jest numerem jeden.Gospodarze z dobrym dopingiem i z oprawą z flag. Obecna na meczu również spora grupa fanów z Częstochowy ze słyszalnym głośnym dopingiem.dopingiem. Wielka szkoda ze taki fajny stadion, a tak zaniedbany, no i te fatalne filary przeszkadzające w oglądaniu..Pomimo że na meczu był dobry catering, nie skorzystałem i poczekam na wypicie piwa na meczu Mojego BKS - STAL.
bilet: 20 zł
widzów:


sobota, 16 września 2017

(70) Millwall FC - Leeds United AFC

Championship

1:O O'Brien (73')

MILLWALL: ARCHER - MEREDITH, WEBSTER, HUTCHINSON, McLAUGHLIN, WILLIAMS, WALLACE(90 min. TUNNCLIFE), SAVILLE, MORISON, O'BRIEN(81 min. FERGUSON), ONEDINMA(90+4 min. COOPER)

LEEDS: WIEDWALD - JANSSON, AYLING, PABLO HERNANDEZ(46 min. DALLAS), O'KANE, SAMUEL SAZ(72 min. GROT), PHILLIPS, SHAUGHNESSY, LASOGGA, ALIOSKI(46 min. ROFFE)

Nadszedł wreszcie czas odwiedzenia The New Den, a na dodatek mecz z jak by to powiedzieć z jednym z największych wrogów Kibicowskich, zresztą mało kto lubi w Anglii Lwy z Millwall? Ciężko o bilety na taki mecz, ale od czego jest Brać Kibicowska, krótka rozmowa z Pragą(Czechy) następnie przekierunkowanie do znajomego Słowaka z Londynu i są bilety. Podróż samolotem spokojna, następnie zwiedzanie Londynu, no i naszedł ten odpowiedni moment żeby pociągiem jak prawdziwi Kibice udać się na South Bermondsey, oczywiście przed meczykiem kilka piwek, spotkanie ze znajomymi, no i meczyk. Pierwsze wejście na stadion robi wrażenie, inaczej mówiąc tak sobie wyobrażałem wejście na The New Den. Mecz można powiedzieć na dobrym poziomie, szybkie akcje z jednej czy drugiej strony, no i te wysokie przerzuty na drugą stronę boiska, oj daleko Polskim klubom do tego poziomu.Gospodarze nawet wcześniej zdobyli bramkę, ale niestety boczny sędzia dopatrzył się spalonego, za co poleciała w jego kierunku butelka plastikowa. Ale tak szczerze mówiąc ta bramka dla Millwall wisiała w powietrzy i jednak piłka znalazła drogę do bramki gości. Zasłużona wygrana Millwall. A co do atmosfery na trybunach, to pomimo że różnie się na ten temat wypowiadali, było tak jak powinno być, atmosfera gorąca, doping przez cały mecz, ale chyba w większości wyzywanie się obu grup fanów ( tylko kto ich zrozumie). Była spora grupa fanów gości,jak to wypadało na mecz lidera, zajęli prawie całą górną część trybuny za bramką, no i mieli małe spięcie z ochroną.Przed mecze zastanawiało mnie dlaczego po bramce fani nie podbiegają do piłkarzy, wszystko się wyjaśniło tam po prostu są takie zasieki z drutu, na szczęście nie groźne, ale jednak blokują dostęp do murawy.Oczywiście jak to na poważnych meczach, było na stadionie piwko, po prostu było SUPER. Po meczu ogólne świętowanie w pubach. Jeszcze raz Wielkie dzięki za pomoc Przyjaciołom z BKS-STAL za ogarniecie całej wyprawy, takich rzeczy się nie zapomina, dzięki Tomas za ogarniecie biletów.
bilety:26 funtów
widów: 16 444